Niebieskiego przygód kilka

Niebieskiego przygód kilka – 5 stycznia

Wracam na salony. A wszystko przez takich jednych, co sie dopytywali czy Niebieski ( czyli ja ) już z Konefką nie jeździ. No i masz kufa. Nie mogliście poczekać z tymi durnymi pytaniami do lata? Konefka obiecała takiej jednej, że pomyśli, czy może mnie jeszcze na rower zabierać. Wy nie znacie Konefki, nie mieszkacie z nia i nie wiecie co to znaczy jak Konefka myśli. Siedziała coś tam przy kubku herbty, robiła durne miny ( jak pytałem czemu tak durnie wygląda, to odparła, że zachodzi proces myślowy.) Prawie ja oplułem, ze smiechu bo ona czy myśłi czy nie myśli wygląda tak samo durnie   No ale ja nie o tym. Tak MYŚLAŁA, że WYMYŚLIŁA i w ten najgorszy kurza twarz mróz mnie wywlekła na rower. I na nic się zdały moje protesty, gryzienie jej po kostkach, chowanie sie po szafach, czy obrzucanie jej przekleństwami ( Tak nauczyłem sie przeklinać…to wina Konefki ) Niby od Nowego Roku obiecała, że będzie mniej, ale już za późno, jestem zdemoralizowany i zepsuty do szpiku kości. Wytargała mnie w ten najgorszy ziąb i upchnęla na czas jazdy do zimnego i CIASNEGO plecaka. Raz mi nawet ogonek zamkiem przytrzasnęla. Tak ryja zacząłem drzeć, że mnie usłyszała, nawet, mimo włączonych słuchawek. Jak mnie wyciągała na świeze ( czytaj MROŻNE, MORDERCZE) powietrze, żebym nie zmarzł zakładała mi czapkę. Raz nawet wciągneła mi na łeb jakąś kominarkę. Bosze szumiący…wygładałem jak jakiś terrorysta. I te durne okulary. Konefka z tym swoim gównianym wzrokiem twierdziła, że jestem słodki, ale ona jest ślepa, a dwa ma nierówno pod sufitem. Jak sie zobaczyłem w odbiciu jej okularów rowerowych to mi się przypomniał pewien obrazek na którym był taki tekst

– Krzysiu…pamiętam jak byłes taki malutki, a ja Cie nosiłam w beciku w taką straszną zimę, i tak sie bałam, żeby Ci głowka nie przemarzla…
A dzisiaj widzę, że Ci jednak przemarzła…

No jak patrzę co ona ze mna wyrabia, to też mam takie wrażenie, ze ta główka tez jej przemarzła 😉

PS. Ci co patrzą na mnie i chca się przypierdzielic do mojego ogonka, grzecznie informuję, że to 1. Wina Konefki, bo ona mnie ustawia do zdjęć. 2. Jesteście zboczuchy i głodnemu chleb na myśli. No to z Noworocznym pozdrowieniem.Wasz Niebieski