Archives

Niebieskiego przygód kilka

17marca czyli Konefkowe miotanie się po chałupie

Odkąd Konefka wróciła z Polski, nie może się wyleczyć z zapalenia oskrzeli. To już się ciągnie któryś tydzień. W ramach odruchu dobrego serca, widząc jak codziennie się męczy, dusi i wypluwa płuca, postanowiłem wstać na paluszkach i zrobić bidulce śniadanko. Pomyślałem, że przy niedzieli odpocznie, poleży i się trochę zrelaksuje. Pracuję sobie w kuchni, przygotowuję kanapeczki z pyszną, własnoręcznie robioną pastą z bobu a tu jak coś nie pierd…znaczy nie…

Brak komentarzy
Niebieskiego przygód kilka

Niebieskiego przygód kilka – 5 stycznia

Wracam na salony. A wszystko przez takich jednych, co sie dopytywali czy Niebieski ( czyli ja ) już z Konefką nie jeździ. No i masz kufa. Nie mogliście poczekać z tymi durnymi pytaniami do lata? Konefka obiecała takiej jednej, że pomyśli, czy może mnie jeszcze na rower zabierać. Wy nie znacie Konefki, nie mieszkacie z nia i nie wiecie co to znaczy jak Konefka myśli. Siedziała coś tam przy kubku…

Brak komentarzy